Ile zarabia konsultantka Avon?

Praca w charakterze konsultantki Avon niesie za sobą wiele korzyści. Pozwala zdobyć wiele doświadczeń, wyszkolić się w dziedzinie sprzedaży czy rozwinąć swoją wiedzę na temat kosmetyków. Co więcej, umożliwia pracę w nienormowanym czasie, pozwalając dostosować ją do swojego trybu życia oraz innych obowiązków. Wszystko to składa się na bardzo opłacalne bardzo warunki pracy. Wiele osób zastanawia się jednak – ile tak naprawdę można zarobić, pracując jako konsultantka Avon. Okazuje się, że na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Wszystko zależy bowiem od naszych wyników.

Im więcej sprzedasz, tym więcej zarobisz!

Zarobki w Avonie zależą od rabatów, jakie dana konsultantka uzyskuje na dane kosmetyki. Ich wielkość zależna jest od sprzedaży. Początkujące konsultantki sprzedają głównie swojej rodzinie oraz znajomym. Z czasem jednak się rozwijają, docierając do nowych klientów. W miarę jak sprzedaż rośnie, rosną również zniżki na poszczególne produkty, co będzie się oczywiście przekładać na większy zarobek.

Nie można jednoznacznie stwierdzić, ile zarabiają konsultantki Avon również dlatego, że wiele zależy od tego, ile czasu poświęcają na pracę. Jeśli jest to dla nich dodatkowe źródło dochodu, a pracę w charakterze konsultantki traktują niczym hobby, pozwoli im to zarobić nawet kilkaset złotych miesięcznie. Przy większym nakładzie czasu i pracy, te zarobki mogą być oczywiście wyższe.

Zarobki nie tylko ze sprzedaży, ale także na budowaniu własnej grupy konsultantek

Wiele z naszych konsultantek, które zdobyły już doświadczenie w handlu, zdobyły wiedzę oraz nauczyły się docierać do szerokiej gamy klientów, decyduje się na zostanie liderką i budowę własnej grupy konsultantek. Jest to droga do bardzo ekscytującej kariery oraz wyższych zarobków.

Zostań konsultantką Avon

Niezależnie od tego, czy szukasz dodatkowego źródła dochodów, stałego zarobku, czy sposobu na rozwinięcie swoich kompetencji oraz zdobycie nowych doświadczeń, praca w charakterze konsultantki Avon z pewnością będzie strzałem w dziesiątkę.

Skomentuj